Klienci często pytają nas dlaczego montujemy większość typów osłon inwazyjnie do ram okiennych. Wróć… pierwsze pytanie klientów to na hasło montaż inwazyjny – co taki montaż oznacza i dlaczego tak złowrogo brzmi? 😉 Otóż montaż inwazyjny czyli ingerujący w element, na którym montujemy. Innymi słowy przy montażu inwazyjnym będziemy nawiercać, naczęściej skrzydło okienne, ścianę lub sufit. Wszystkie przesłony jakie sprzedajemy montujemy na państwa oknach w sposób inwazyjny. Z czego to wynika? 

Jest na to prosta odpowiedź. Osłony okienne poza dekoracyjną i przeciwsłoneczną funkcją muszą pozostać produktem sprawnym i bezpiecznym. Nieprawidłowe zawieszenie osłony może powodować zagrożenie jej zerwania, tym samym stwarzając zagrożenie dla jej użytkowników. 

Montaż inwazyjny gwarantuje pewne i bezpieczne użytkowanie osłony. Właściwie przytwierdzone rolety będą doskonale się prezentować, przy jednoczesnym pełnym wykorzystaniu ich funkcjonalności. W większości przypadków montujemy poprzez wykonanie nawierceń w listwach przyszybowych (uznawanych przez większość producentów okien PCV za element wymienny, który można dokupić i w razie potrzeby wymienić) i przymocowanie górnej części (kasetki dla rolet lub rynienki w przypadku żaluzji) za pomocą wkrętów. Dodatkowymi, przykręcanymi mocowaniami w przypadku żaluzji z prowadzeniem bocznym (lub plis) będą zaciski na dolną ramę przyszybową. Mocują one linki prowadzące osłonę i zabezpieczają przed jej swobodnym opadaniem (utrzymują ją również przy skrzydle okiennym gdy uchylimy okno). W przypadku rolet prowadnice są przyklejane do ramy okna.

Producenci, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów, oferują wiele możliwości montażu rolet czy żaluzji, również popularnych uchwytów bezinwazyjnych. O ile może sprawdzają się one w przypadku doraźnej konieczności zasłonienia okien (np. w wynajmowanym mieszkaniu, gdzie właściciel kategorycznie nie godzi się na inwestycje w montaż osłon i odpowiada mu zastosowanie uchwytów bezinwazyjnych przez najemcę), o tyle montaż tego typu na własnych oknach należy wbrew pozorom dokładnie przemyśleć. Zastosowanie tego typu uchwytów w skrajnych przypadkach rodzi ryzyko trwałego wypaczenia okien. Skrzydła okienne mogą zostać rozszczelnione i możliwe, że nie pomoże żadna wymiana uszczelek czy regulacja.Szczególnie odczuwalne jest to w zimie, gdy różnice temperatur są znaczące i klienci skarżą się, że od okien nieprzyjemnie wieje (co ma również swój ekonomiczny aspekt). Pozostanie więc tylko wymiana okien na nowe, co wiąże się już z dużymi kosztami. 

Inne, częstsze i bardziej prozaiczne minusy tego typu montażu to ryzyko, że osłona okienna gwałtownie spadnie (czy pociągnięta przez dziecko lub poprzez podmuch wiatru przy otwartym lub uchylonym skrzydle okiennym), wyłamując przy okazji mocujące plastiki (które później trzeba gdzieś dokupić, żeby całość dało się na nowo zamontować na oknie). Plusem tego typu montażu na pewno jest łatwiejsza możliwość samodzielnego demontażu, niż w przypadku osłon montowanych inwazyjnie.

Chociaż montaż bezinwazyjny ma wciąż wielu zwolenników, coraz większa rzesza klientów nie chce jednak samodzielnie zajmować się montażem lub demontażem osłon okiennych i powierza takie prace specjalistom, sobie pozostawiając jedynie bezproblemową obsługę rolet 😉

Plusy i minusy montażu inwazyjnego. Czyli wiercić czy nie wiercić?
Pozostaw numer telefonu - oddzwonimy!

Prosimy o podanie numeru telefonu oraz przybliżonej tematyki rozmowy. Postaramy się skontaktować z państwem najszybciej, jak będzie to możliwe.

Numer telefonu:
Interesują mnie:

X
Pozostaw swój numer telefonu - oddzwonimy!